niedziela, 11 marca 2012

Prolog * _ *

      Tak, to ja ... zamknięta w czterech ścianach pokoju, niby ' więzieniu '. Siedząca na parapecie okna z kubkiem gorącej czekolady w ręku i muzyką grającą w tle. Co oni widzą w miłości ? Czemu im tak zależy ?
      Zadzwonił dzwonek ...
Zeskoczyłam z parapetu i podbiegłam do drzwi.
W progu ukazała mi się niska dziewczyna z rozpuszczonymi blond włosami i szerokiej bluzie w dżinsach. Uśmiechnęłam się tylko, była to Alice.
Odparłam, żeby weszła do środka. Pokręciła głową, na nie.
Popatrzyłam za nią, a tam stał nieznajomy chłopak, który w ręku trzymał szczeniaka.
Był wysoki z brązowymi, krótkimi i zakręconymi włosami o zielonych oczach, ubrany na skejta.
Zagryzłam dolną wargę ...
- To dla Ciebie - odparł chłopak - mały prezent ... wiem od Alice, że takiego właśnie chciałaś - uśmiechnął się i podał mi psa. Uświadomiłam sobie, że to nie jest jakiś kundelek tylko pies o określonej rasie. Wzięłam go i przytuliłam do siebie.
- Dziękuję - spojrzałam na nich - skąd go macie ? -
- Znaleźliśmy razem z dwoma innymi szczeniakami w pudełku na ulicy - Alice skrzywiła się.
- Kurde, jasne, że go wezmę, nie mam innego wyjścia ! - puściłam do nich oczko tuląc psa do siebie.
- Dzięki jeszcze raz, naprawdę - krzyknęłam głośniej, kiedy oni zbliżali już się do pobliskiego skrzyżowania. Zamknęłam drzwi i powoli weszłam do pokoju zastanawiając się : ' co na to rodzice powiedzą, yh ? ' ...













Um, nareszcie coś napisałam, nie ? : D
mam nadzieję, że się spodoba . . .
postaram się w jak najbliższym czasie dodać rozdział 1 ;  >